Jestem mamą Nikoli Sieradzkiej i zwracam się z wielką prośbą o pomoc.
Nikola urodziła się 26.09.2005r i niedawno skończyła 2 latka. Jest naszym oczkiem w głowie i wszyscy ją tak bardzo kochamy. Przynosi nam tyle radości i tak silnie walczy z chorobą.
Objawy nastąpiły bardzo szybko. Trafiła z silną gorączką najpierw do szpitala u nas w Sławnie. Podejrzewano u niej zapalenie gardła potem płuc. Podawane dożylnie leki nic nie pomagały. Żadnej poprawy. W końcu zrobiono jej wyniki, zbadano krew. Było źle.
Karetką przewieziono nas do Kliniki Akademii Medycznej na Oddział Hematologii i Onkologii Dziecięcej w Gdańsku.
8 maja 2007 r. zapadła diagnoza - ostra białaczka szpikowa M7, bardzo rzadki i dopiero pokazujący się podtyp tej choroby.
Orzeczono też stopień niepełnosprawności:
       
     
Rokowania nie są najlepsze ale mamy wszyscy cały czas nadzieję że będzie dobrze bo przecież musi być.
Nikola z tym rodzajem i podtypem białaczki od razu kwalifikowała się do przeszczepu
szpiku kostnego. Jest już po pierwszej chemioterapii.
     
W związku z tym, że dostała bardzo dużą i silną dawkę chemii przy tak ciężkim rodzaju białaczki nastąpiły poważne skutki uboczne tj .ostre zapalenie jelit. Pojawiły się silne i częste krwotoki z
katetera . Wróciła wysoka gorączka a do tego jeszcze silne bóle brzucha . Nie wiedzieliśmy
co się dzieje i lekarze również. Po kilku dniach stwierdzono, że Nikola ma infekcję i
w kateterze pojawiły się grzyby. Natychmiast karetką zawieziono nas na chirurgię
i usunięto jej kateter. W tym czasie moja córeczka doznała wstrząsu septycznego.
Pojawiły się drgawki, spadek temperatury, sinienie. Było krytycznie. Walczyła o życie.
Wygrała. Nasza "mała bohaterka".
Na razie nie można podawać jej dalszej chemii. Wszystko stoi w miejscu ale są już pierwsze objawy poprawy. Bóle brzuszka mijają, gorączka zniknęła. Wyników jakie przyniosła pierwsza chemia niestety jeszcze nie znamy.
Wszystko się opóźniło. Może już wkrótce je poznamy .
Na razie wszystko idzie w dobrym
kierunku, wyniki idą w górę co wiąże się z założeniem katetera i następną chemią.
     
Tak bardzo boimy się o naszą malutką, modlimy się i wierzymy że będzie dobrze.
Jestem z nią cały czas, nie mogę podjąć żadnej pracy. Sytuacja finansowa jest ciężka
gdyż samotnie wychowuję Nikolkę , dostając niewielkie alimenty.
Moi rodzice jak mogą tak mi pomagają. Oboje żyją z marnych rent. Mój tata jest po kilku przeszczepach
rogówki i jest źle. Ciągle się leczy. Niektóre lekarstwa dla Nikoli trzeba samemu kupować.
Są one dość drogie ale konieczne przy leczeniu i będzie ich coraz więcej.
Przed nami jeszcze całe leczenie które niestety jest bardzo kosztowne.
Dlatego proszę o pomoc dla mojej córeczki aby można było godnie walczyć o jej życie.
Z poważaniem
Aleksandra Szymaniak - mama Nikoli
kontakt do mamy:
ul. Grottgera 1/24
76-100 Sławno
Wszelkie wpłaty prosimy kierować na specjalnie utworzone dla Nikoli subkonto:
N u m e r k o n t a
Kaszubska Fundacja "Podaruj Dzieciom Nowe Życie"
83-400 Kościerzyna,
ul. Skłodowskiej 19
PKO BP SA O/Kościerzyna
48 1020 1879 0000 0802 0002 2939 z dopiskiem "dla Nikoli"
Dla wpłat z zagranicy konieczny jest numer miedzynarodowy Banku:
swift: BPKOPLPW